• Pic 1
  • Pic 2
  • Pic 3
  • Pic 4
  • Pic 5
  • Pic 6
dataDziś jest: Poniedziałek 26 września 2022,
imieniny: Justyny i Cypriana

« strona główna

data Spotkanie autorskie dr. Jacka Jakiela

data 28-02-2022 • Aktualności

Jacek Jekiel ( 1 VIII 1957 Lębork), dr nauk humanistycznych, samorządowiec, manager,  dyrektor opery. W 1980 r ukończył studia magisterskie na kierunku historia w Wyższej Szkole Pedagogicznej (WSP) w Szczecinie. Od 1 X 1981 r. do 2002 zatrudniony na stanowiskach asystenta, starszego asystenta i adiunkta  w Instytucie Historii WSP ( od 1985 Uniwersytet Szczeciński). W 1991 r. obronił pracę doktorską „Stanowisko polskich ugrupowań politycznych wobec Wielkiej Brytanii w latach 1918-1926”. Był jednym z  założycieli Północnej Izby Gospodarczej i sekretarzem jej pierwszego Prezydium (1997-1999). Jeden z pomysłodawców wybudowania Pomnika Niepodległości na Osiedlu Słonecznym ( 2002) i sekretarz Komitetu Honorowego jego budowy. Radny Rady Miasta Szczecina ( 1998-2002). W 2000-2001 wiceprezydent miasta Szczecina. W 2013 dyrektor Wydziału Kultury, Nauki i Dziedzictwa Narodowego  Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, od 2013 dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie. Społecznik i działacz wielu organizacji pozarządowych, od 2010 wiceprezes Fundacji Bracia Mniejsi – niosącej pomoc bezdomnym zwierzętom ...

Czy można przywrócić pamięć o kimś kto nie istnieje w świadomości historycznej ? Nie, nie jest to możliwe. Jakiej trzeba by użyć totalnej narracji i ile by to trwało. Nie potrafiłem się jednak oprzeć tej niezwykle intrygującej pokusie pójścia kompletnie nieznanymi, wręcz zatartymi śladami Józefa Gabriela Jęczkowiaka, prawdopodobnie najbardziej zapomnianego bohatera walk o niepodległość Polski w listopadzie 1918 r. Podążyłem jego   szczecińskim, szczególnie mi bliskim epizodem i wcześniejszymi z Gdyni, Oflagu Murnau, Poznania i oczywiście Warszawy z jej brzemiennymi następstwami. Dotarłem do żyjących członków rodziny, spośród których szczególnie sobie cenię znajomość i przyjaźń z Ludomirem Niemcem, wnukiem Józefa Jęczkowiaka, dzięki uprzejmości którego uzyskałem dostęp do unikalnych dokumentów obrazujących jego niezwykłe, pełne dramatyzmu i różnorakich aktywności życie. Już wówczas zdumiało mnie jak kompletnie nie znaną osobą jest Józef Jęczkowiak, nie tylko w szerszym społecznym sensie ale także w kręgu profesjonalistów, badaczy i popularyzatorów dziejów Polski, zwłaszcza tych XX – wiecznych. Tymczasem to co zaplanował i zrealizował Jęczkowiak jawi się jako kluczowe działanie, bez którego niemożliwym byłoby oddanie władzy wojskowej Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną oraz porozumienie pomiędzy Piłsudskim a niemiecką Radą Żołnierską (Soldatenrat) garnizonu warszawskiego. Jak to się stało, że najwyższy według hierarchii wojskowy polski, już wkrótce Naczelnik Państwa i Wódz Naczelny, spotkał się 10 listopada 1918 r. w tajemniczych okolicznościach z szeregowym dezerterem z armii niemieckiej? To już samo przez się wydaje się nieprawdopodobne. A jednak nie ma wątpliwości, że do spotkania doszło i tego dnia obok najważniejszych reprezentantów wielu sił politycznych i wojskowych Piłsudski przeprowadził rozmowę z szeregowym Józefem Gabrielem Jęczkowiakiem. Znalazł czas, mimo zmęczenia, nieprawdopodobnie napiętego harmonogramu aby rozmówić się z zupełnie mu nieznanym, pełnym entuzjazmu dwudziestolatkiem z Poznania. Dlaczego doszło do tego spotkania i kim był bodaj najbardziej tajemniczy z rozmówców Piłsudskiego pamiętnego 10 listopada 1918 r.?  Tego się dowiemy na spotkaniu.

                Uwagę czytelników skupiłem na wydarzeniach poprzedzających spotkanie Piłsudski-Jęczkowiak, opisie samego spotkanie i jego wielorakich konsekwencjach. W momencie, w którym godziny liczą się za miesiące a dni za lata  zabieg taki wydaje się być celowy i zrozumiały. Wir historii, który rzucił Jęczkowiaka z tajną misją do Warszawy już wkrótce przeniósł go z powrotem do rodzinnego Poznania, gdzie wziął czynny udział w Powstaniu Wielkopolskim. Potomni mieli świadomość, jak istotne z punktu widzenia odradzającego się państwa były działania podjęte w Warszawie przez Jęczkowiaka, dlatego wielokrotnie zwracano się do niego z prośbą aby zrelacjonował swoje przeżycia, stąd jego wywiady i artykuły na łamach prasy codziennej i historycznej. Można powiedzieć, że Druga Rzeczpospolita pamiętała o jego dokonaniach i je na swój sposób doceniła. Obraz ten zmieniła II wojna światowa a zwłaszcza czasy PRL. Został nie tylko zapomniany ale stał się również obiektem jako reprezentant przedwojennej władzy, nieufności a później wrogości, z prowadzeniem wobec niego działań operacyjnych przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Sytuacja zmieniła się nieco po październikowej odwilży. Obrazuje to bogata korespondencja Jęczkowiaka zarówno z rodziną jak i dawnymi przyjaciółmi ze skautingu, POW, powstania wielkopolskiego. Przebija z niej chęć wyjaśnienia nierzadko zawiłych meandrów historycznych, porządkowania własnych wspomnień, w celu ich ostatecznego opracowania i być może opublikowania ale chyba najbardziej wola działania, jaka zawsze mu towarzyszyła, a czego z oczywistych względów został pozbawiony po 1945 r. Przebija również zwykła ludzka potrzeba docenienia jego życiowego dorobku, zwłaszcza tego z lat poprzedzających odzyskanie niepodległości, pamiętnych wydarzeń z listopada 1918 r. i  udziału w zrywie Wielkopolan.

 

 

Informacja dla niepełnosprawnych
BIP Ostrzeżenia eBOI elektroniczny samorząd Mapa gminy

data Kalendarz imprez

  Wrzesień 2022 >>
Pn Wt Śr Cz Pt So Ni
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Galeria fotografii nasz kanał TV Zamówienia, przetargi, zapytania ofertowe Narodowy Spis Powszechny Noc Poetów Ukraina
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia